Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lady Gaga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lady Gaga. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 stycznia 2014

Year of PAPPARAZZI - 2013!


W tym roku nie jestem hipsterem (jako bloger oczywiście, bo w życiu trzeba być ironicznym) więc jest i podsumowanie minionego roku. Jako, że w lutym postanowiłem założyć konto na last.fm i scrobble w jakiś 90% pokazują stan słuchanej muzyki (pozostałe to to, co słuchałem na telefonie i odtworzenia ze stycznia) ułatwiło to stworzenie tego posta. Po małym ogarnięciu wpisów z okresu listopad 2012-luty 2013 w głowie zaświeciła potężna żarówa "To tym się zachwycałem kupę czasu". Pozostało zrobić selekcję i pociąć się 100 razy by wybrać ulubieńców roku. 

czwartek, 14 listopada 2013

Lady Gaga - ARTPOP

Kto czyta tego bloga regularnie i/lub od dłuższego czasu wie, że fanem Lady Gagi nie jestem. Moje "lubienie" Stefanii Germanotty można porównać do sinusoidy: raz mi jest obojętna, raz ją aż przedawkowuję, a czasem nie przetrawię nawet ulubionej piosenki. Moje oczekiwania wobec nowej płyty nie były wygórowane i nie zmieniły się ani trochę po wydaniu singli. Abstrahując od określeń "płyta dekady/stulecia/tysiąclecia", "to super, ultra, świetna płyta na nowo definiująca pop", czy "to nie jest zwykły pop, to ARTPOP" nie mogę się zbytnio przyczepić do trzeciego studyjnego albumu Lady Gagi. Nie jestem "Little Monster", nie wyczekiwałem tej płyty, nie czekałem na nowe teledyski albo koncerty. Emocje przed premierą? Pffffffffffffffff...........
Tylko pytanie czy słusznie? Mimo wszystko podszedłem bardzo pozytywnie do płyty z tak dziwną okładką zastanawiając się o ile kroków od popu tym razem Gaga się oddaliła.

czwartek, 28 marca 2013

Lady Gaga - Born This Way

Artystka-skandalistka o czym już wspominałem podczas recenzji "ery The Fame". Najbardziej znana jest z kreacji z mięsa, niezliczonych ilości peruk, dziwnych szokujących ubrań i oczywiście muzyki. Bez wątpienia to ona najbardziej zamieszała na rynku muzycznym. Lecz jak wiadomo nie łatwo odnieść sukces, a jeszcze trudniej go utrzymać. Po udanym LP i EP, dwóch genialnych trasach koncertowych trzeba było nagrać w końcu super długogrający album. Zapowiadany jako "album dekady" przez samą artystkę otrzymał dość pozytywne recenzje. Jednak po zaprezentowaniu tytułowego singla nie chciałem przesłuchiwać tej płyty. Nie zrobiłem tego przez bite dwa lata, aż do ostatniego tygodnia. Dlaczego w ogóle się za to zabrałem? Prowadzę bloga, dominuje pop, Gaga wydaje ARTPOP, a ja nie znam poprzednika. Tego nie dało się uniknąć i tak o to odkładana w nieskończoność wylądowała na moim odtwarzaczu towarzyszyła mi przez kilka ostatnich tygodni. Czy warto było tak spóźniać się z przesłuchaniem "albumu dekady"?

wtorek, 5 marca 2013

Lady Gaga - The Fame Monster (Deluxe Edition)

Czy istnieje jakiś szczęściarz, który nie słyszał o Stefani Germanotta? Jak tak to zalicza się do tego grona osoba mająca w tamtych spodniach wszystkie media od prawie 5 lat. Lady Gaga z hukiem wparowała w muzyczny show-biznes odziana w kuse stroje (czasem nawet i nie) oraz tysiące peruk w 2008 roku. Wydała wtedy album "The Fame" wypełniony hitami, które skutecznie wypełniały czas antenowy prawie wszystkich komercyjnych stacji radiowych na całym świecie. Nieco ponad rok później została wydana EP'ka "The Fame Monster", która jeszcze bardziej umocniła pozycję GaGi jako "nowej Madonny". Ostatni longplay sygnowany pseudonimem piosenkarki pochodzi z połowy 2011 roku i mimo, że single nie osiągnęły tak wysokich pozycji jak w przypadku poprzedników to płyta sprzedała się świetnie. Szumnie jest zapowiadany następca "Born This Way" czyli "ARTPOP", ale żeby nie wybiegać w przyszłość zrecenzowałem początek komercyjnej Germanotty: "The Fame" oraz "The Fame Monster(EP)" czyli epka w wersji deluxe zawierająca wszelkie możliwe piosenki z debiutu i utwory z jedynego minialbumu gwiazdy. Zapraszam!

czwartek, 17 stycznia 2013

TOP 5! - Oczekiwania wobec 2013 roku

Jako, że spóźniłem się z podsumowaniem 2012 roku i jest ich na tyle wiele, że można spokojnie zobaczyć największe porażki i sukcesy minionego roku na rynku muzycznym stwierdziłem, że lepszym pomysłem na styczeń będzie taki post. Przed Wami subiektywny przegląd największych oczekiwań wobec 5 artystów, którzy wzbudzają największe emocje i przygotowują coś specjalnego na ten rok. Kolejność przypadkowa: