Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Live. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Live. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 stycznia 2014

Emeli Sandé - Live At The Royal Albert Hall

Jakiś czas temu zauważyłem, że coraz częściej i z większą chęcią sięgam po albumy Live. I chociaż nie łykam wszystkiego co "na żywo" jak pelikan to zdarza mi się wyłowić solistów i zespoły, którzy na koncercie spisują się o wiele lepiej niż w studio. W dużej mierze może to wiązać się z moim upodobaniem do mocnych głosów, orkiestrowej instrumentalnej oprawy, odrobiny nieczystości wokalu i co najważniejsze w czasach komputeryzacji over 10000 - naturalności. Świetnym przykładem jest Rita Ora, która śpiewając akustycznie pokazuje świetny mezzosopranowy wokal umykający podczas popowych technojebek. Debiut Emeli Sandé wolny jest od podobnych "krzywych" dźwięków i bardzo mi się spodobał. Our Version Of Events nie był jednak wolny od wad: przeszkadzała mi pewna schematyczność utworów, podbity wokal czy jego przerysowane panoramowanie. Wszystkie wady powinny zniknąć wraz z tą płytą...

czwartek, 12 września 2013

Big Fat Mama - Neon Tour, 10.09.13 Wrocław


Prawdopodobnie podobnie jak ja pierwszy raz słyszycie o tym zespole. Jeśli jednak już "gdzieś, tam, kiedyś" twórczość zespołu ze Szczecina przewinęła się przez Twój odtwarzacz (a jeśli daj Boże pojawiłeś/aś się na koncercie) to już wiesz jak będzie wyglądać cała ta relacja. I nie chodzi tu o schematyczność, a wysoki poziom jaki reprezentują sobą muzycy.

wtorek, 20 sierpnia 2013

Coldplay - Live 2012

O miłości "od pierwszego usłyszenia" do twórczości Chrisa Martina i jego kolegów pisałem w jednej z moich pierwszych recenzji. Mylo Xyloto to ich piąty i ostatni (już niedługo) Longplay. Płyta ta podzieliła fanów Brytyjczyków i została uznana za najgorszą w ich dorobku (co ciekawe mówiły/pisały tak nawet osoby znające jedynie ten album). Z dumą stanąłem po przeciwnej stronie barykady rozkoszując się magicznym światem jaki otacza wszystko co związane jest z Mylo Xyloto. Oczywiście zapoznałem się ze wszystkimi albumami zespołu i żadna (jeszcze) nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Muszę kiedyś uważniej przyjrzeć się ich dyskografii, a zbliżający się szósty album studyjny to idealna okazja. Pozostając jednak w duchu wydarzeń z ostatnich dwóch lat nie sposób pominąć Mylo Xyloto Tour, która była jedną z bardziej widowiskowych tras koncertowych, a "Live 2012" w wersjach CD i DVD/Blu-ray  jest tego zapisem.

środa, 30 stycznia 2013

Adele - Live At The Royal Albert Hall

Chyba już nie ma osoby na tym świecie, która nie słyszała o Adele Adkins - no chyba, że pod koniec 2010 roku zakopała się pod ziemię i nie miała żadnego kontaktu ze światem przez bite dwa lata. Mimo, że od początku swojej kariery jest doceniana przez krytyków (i przede wszystkim fanów) to jej wielka międzynarodowa kariera rozpoczęła się wraz z hitem Rolling In The Deep i płytą 21. Każdy kolejny singiel stawał się hitem i nie były potrzebne wielkie promocje ani kontrowersyjne teledyski - te ostatnie były nawet zbędne i do trzech ostatnich singli nie były nawet nagrane. Pod koniec 2011 roku okazało się, że głos ukochanej przez pół świata (ponoć ktoś jej nienawidzi) Artystki jest w tak opłakanym stanie, że nadaje się tylko do operacji. Teraz jest już dobrze co udowodniła występem na gali Grammy w 2012 roku oraz fenomenalną piosenką do James'a Bond'a pt. Skyfall. Cofnijmy się zatem do chwili kiedy przyszłość Adele stała pod znakiem zapytania - wtedy ukazało się pierwsze koncertowe DVD od Brytyjskiej gwiazdy.